Podgląd pojedynczego posta
Stary 31.10.2022, 16:44   #1
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 9,238
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Jak tam u Was z backupem danych?

Ostatnio rozmawialiśmy trochę na temat "przezorności" większości osób co do jakości haseł, a teraz chciałbym z ciekawości podpytać, jak się ma u osób stąd - czyli skądinąd powyżej średniej jeśli chodzi o świadomość cyfrową - kwestia podejścia do ochrony danych. Mam tu na myśli zarówno ochronę przed utratą jako brakiem dostępu/uszkodzeniem, jak utratą czyli skradzeniem.

Muszę przyznać, że ostatnio o tym myślałem i u mnie wcale nie jest najlepiej. Gdybym miał komuś doradzać jak ma zabezpieczać ważne dane, to na pewno nie doradziłbym mu swojej konfiguracji.

Obecnie najważniejsze dane trzymam na:
1. Komputerze domowym,
2. Dysku sieciowym,
3. Telefonie,
4. Pendrivie,
5. W chmurze.

Wygląda super, nie? Problem tylko w tym, że większość danych występuje w jedynie dwóch kopiach, w różnych konfiguracjach. To nie jest dziwne przy zdjęciach, które są tylko na kompie i dysku sieciowym - bo prywatnych zdjęć mam gdzieś tak pod 200 GB. Ale już niektóre dokumenty spoczywają jedynie na kompie i PD, a to już nie jest mądre, szczególnie że wszystkie dokumenty nie zajmują pewnie 5 GB (łącznie z pdfami, dołączonymi zdjęciami itp, same dokumenty nie zajmą 100 MB).

Dziś z kolei stwierdziłem, że zaczynam przesadzać z lekkomyślnością, bo część z dokumentów na PD zawiera zbyt wrażliwe dane (to też pokłosie mojej historii z nieistniejącym długiem za telefon), żeby trzymać je na niezabezpieczonym nośniku. Dane na telefonie są dość bezpieczne, chroni je wybrana metoda uwierzytelniania (jak ktoś ma PIN 1234 to sam sobie winien), chmura i NAS to samo - na PD trzeba zwrócić uwagę osobno.

Na używanym przeze mnie już dłuugo SanDisku 16 GB i tak zaczynało brakować miejsca, więc kupiłem większego, 128 GB. Tylko teraz stworzyłem na nim kontener VeraCrypt i to na nim znajdą się dane. Obecnie takie kontenery można odczytać z poziomu Windowsa (nawet bez instalacji, VC ma wersję portable), Linuxa, a nawet Androida (PD ma USB-C). Wydaje mi się, że taka modyfikacja nieco poprawia "poprawność" opieki nad danymi, choć to nadal daleko do podręcznikowego podejścia.

W planie mam nieco uporządkować najważniejsze dane, tak żeby były przynajmniej w trzech kopiach. Nie wiem tylko jeszcze, jaką strategię przyjąć w zakresie ich synchronizacji, a to jest tym bardziej upierdliwe im częściej z nich korzystamy oraz im więcej jest ich kopii.

A jak tam u Was? Czy to tylko u mnie sprawdza się jak zwykle powiedzenie "szewc bez butów chodzi"?
__________________


Ostatnio zmieniany przez Jarson : 31.10.2022 o godz. 16:54
Jarson jest offline   Odpowiedz cytując ten post

  #ads
CDRinfo.pl
Reklamowiec
 
 
 
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
 

CDRinfo.pl is online