No do zimy został dokładnie miesiąc. A zużycie opału - ja to liczę dokładniej na drewnie, niż u ludzi ogrzewających gazem rzułty licznik - mam na poziomie zeszłosezonowo-styczniowego. Teraz co prawda tylko -0,4, ale cały dzień utrzymywało się praktycznie na jednym poziomie (max. 0,8 stopnia). Czyli mieliśmy wyjątkowo ciepły październik i teraz mamy listopad dla równowagi