Tak późno nie dlatego, że odsypiałem Sylwka, a po prostu tak późno do kompa siadłem
Tego Sykwestra to żona piła, a ja jechałem. To "piła" to trochę za wiele (albo raczej wiele za wiele) powiedziane, bo to był bodajże jeden Desperados, ale co ja mogę na to