Tak wracając do poprzedniej strony, to żeby dzieciaki wszystko zjadały, trzeba je przegłodzić! I później taki w kuchni mówi: Mamusiu, mamusiu, zrób mi kanapkę! To, że mieszkam i sypiam z twoim ojcem, to jeszcze nie powód, żebyś mówił do mnie mamusiu! A jak mam mówić? Normalnie, Wojtek.