Wolny poniedziałek.
Zajadam zapiekanki z opiekacza, ser pomarańczowy, szynka z tłuszczykiem, a wszystko wysmarowane węgierskimi pastami paprykowymi, nie potrafię się nauczyć, która jest ostra, a która nie, bo po madziarsku tylko napisane, ale dwoma wysmarowane jest najlepsze.
A do tego wzbogacony sok jabłkowy.