Myślałem, że będę musiał dzieci do szkoły odwieźć, a tu rano słyszę harmider, a mnie nikt nie budzi... No to spałem do teraz
Miałem plan zająć się pracą trochę na dworze, a trochę na polu (i to dosłownie, bo muszę przyciąć drzewka owocowe na podwórku i przekopać część działki... na działce), a tak wieje, że nie chce mi się nosa z domu wyściubiać

I tak pójdę, ale najpierw