Rok 1990, maleńka wieś w Finlandii, mamy w samochodzie ze 20 szklanych butelek zwrotnych po napojach, innych po prostu nie ma, mały sklepik przyjmuje wszystkie, pomimo braku skrzynek, bardzo miły... no niech będzie Matti, stawia je w drewnianym sklepiku pod ścianą i uwzględnia kaucję w rozliczeniu. W Polsce króluje napój Orange w plastiku, najdłużej w szkle utrzymała się śmietana.
Śledzie holenderskie z Rembertowa, lekko korzenne, pokrojona do nich cebula w drobną kostkę, ale przed tym "Pozwalamy minimalnym dozom spływać wolniutko w kierunku przełyku. Chłonne ścianki z rozkoszą wchłaniają każdą cząstkę mocy."