Padło na modrą kapustę, ale nie parzyłem jej, drobno pokrojona i zmiękczona solą i olejem, nadal trochę twarda, ale jem. Witamina musi być.
Teraz, to sobie walnę soczku z kropelkami i się położę, te sierście właśnie ucichły (koty są ciche jak polują, jak łażą po domu, to już nie bardzo), więc jest to pewnie czas na drzemkę.