U mnie ze 3, jutro się rozpuści i śladu nie zostanie, ale to już kolejne 3 tej zimy, w weekend też ma dopadać (już deszczu), to jest dokładnie to, czego obecnie potrzeba. Znajomy rolnik powiedział mi dzisiaj, że na polach jest tyle wody, że sam nie może na nie wejść żeby się nie zapadać, nie wspominając o sprzęcie