Telefon koloru nie oddał, na żywo wygląda lepiej. Fakt, że dupy nie urywa, raczej jako ciekawostka. Oczywiście olej musi być słonecznikowy, bo na rzepakowym smakuje strasznie.
Podwójne espresso, tym razem kawa zmielona troszeczkę grubiej, ale jak na tę mieszankę, to jeszcze za drobno.
A w sumie, to walnę piwo za chwilę i zacznę składać się do snu, trzeba się przestawić, bo w poniedziałek pobudka o 4:00.