Ode mnie odejszło i do was dojszło, jak zwykle.
Wczoraj, w dzień, było zimniej niż ostatniej nocy - w południe, przy grillu, było plus dwa. Wieczorem, tak od 19, było już plus 8. Także wszystko co wcześniej nasypało - stopniało błyskawicznie. Wiatr był w tym bardzo pomocny.