Chciało mi się młodej, duszonej kapusty, dostałem tylko starą, ale ładną, dusi się właśnie z małą goloneczką i gnatem od schabu.
Jak chce mi się młodej kapusty, to oznaka wiosny, jak kiszonej, to jesieni.
Dobra, nie będę już pisał, co jeszcze młodego mi się chce.