Jak lata temu emigrowałem, to musiałem się przyzwyczaić do zupełnie odmiennych warunków pogodowych. Pierwszy grill musiałem obciążyć bloczkiem betonowym, by zapobiec notorycznemu wywracaniu przez wiatr. Drugi dostał 3 spore kawałki blachy ołowianej w podstawie. Niewidoczne, ale niezwykle skuteczne.
Z powyższych względów grillowanie pod parasolem ogrodowym czy czymś podobnym w trakcie deszczu nie ma sensu, bo wiatr i tak zabierze lub przynajmniej połamie. Ale, jak już wspomniano, odpowiedni ubiór wystarczy.
Dziś dla odmiany szykuje się bezchmurne niebo i 20-21 stopni. Pogoda iście wyjątkowa.