
i Nimesil 100 mg.
Jestem zły, dwa miesiące przygotowuję się do zawodów, wszystko absolutnie idealnie, a od niedzieli, po planowo trzecim od końca treningu, pojawiły się objawy kontuzji lewego uda (przyczep dwugłowego uda do guza kulszowego?

).
Zamiast rozbiegania we wtorek i czwartek zaplanowałem jedno dzisiaj, które wykonałem, niestety pomimo ciągle trwających objawów.
Zgodnie z wszystkimi zasadami i zdrowym rozsądkiem powinienem olać start, ale to jest mój tegoroczny projekt po dwudziestu latach praktycznie bez biegania i nie umiem tak po prostu odpuścić. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale tak na 90% i tak pobiegnę. Krótko mówiąc, z całą świadomością robię podręcznikowy błąd
Mam tylko nadzieję, że to zapalenie, a nie na przykład naderwanie mięśnia/ścięgna i że mój upór odpokutuję jedynie bólem przez kilka dni po zawodach, a nie koniecznością zejścia z trasy...