Cytat:
Napisany przez grzeniu
Właśnie u mnie była burza i dowaliło... tak na moje oko z 50 l/m2 w ciągu pół godziny. Leciały żaby i wylazły krokodyle.
A komary? U mnie kilkadziesiąt jaskółek od świtu do nocy pracuje, skutecznie. Problemów nie odczuwam. Pełna ekologia.
W skuteczność chemii lokalnie na małym obszarze nie bardzo wierzę. Nie wiem co tam jest w tych cudownych saszetkach, ale może jakieś odstraszacze zapachowe coś czasowo dają.
|
U mnie niestety występuje niedobór jaskółek, za to komarów nie brakuje.
Też powątpiewałem, ale kolega mówi, że działa. Preparat jest oparty na permetrynie i ponoć działa do miesiąca. Potencjalne wątpliwości mogłoby wzbudzać jedynie działanie na inne owady (przede wszystkim pszczoły/trzmiele) ale po pierwsze to raczej działa bardziej odstraszająco niż zabijająco (to znaczy bardzo zabijająco na już obecne na terenie owady, ale oprysk zamierzam wykonać późnym wieczorem), po drugie preparat ma wszelkie wymagane dopuszczenia a dzisiaj raczej by ich nie dostał gdyby był szkodliwy, a po trzecie jest już na moim podwórku po okresie kwitnienia właściwie wszystkiego, więc innych owadów poza krwiopijcami i tak prawie nie ma.
No to

#2