Przedwczoraj wróciłem do domu i otworzyłem Perłę 22 °C, bo taka była w kuchni. Po dwóch łykach odstawiłem ją do zamrażalki, jak ją wyjąłem już zaczynał pływać w niej lód i taką ją dopiłem. Dzień później musiałem wziąć Cholinex, wypić dwie gorące kawy i dopiero gardło przestało mnie boleć
No to teraz dla odmiany

z kostką lodu (taki substytut mrożonej dla osób, które są zaledwie dzień po groźbie głupoidalnej infekcji gardła)