Tak się zastanawiam, co to za głupi pomysł, że browary produkują "regularne" piwa oraz wersje export, które, poza tym oczywiście że są dostępne u nas, są lepsze... Jak się nad tym zastanowić - wygląda na to że jesteśmy tak przyzwyczajeni do tego że zagraniczne jest lepsze, że oczekujemy, że polskie piwo będzie lepsze kiedy będzie "zagraniczne"
Swoją drogą

było wczora z wieczora, teraz jest espresso