Pociągnąłem wczoraj trochę tej Finlandii, bo z grejpfrutem i lodem spoko wchodziła, muszę powiedzieć, że nie słyszę dzisiaj, żeby moje koty tupały jak chodzą, więc marny płyn to nie jest, ale żrący.
Gar leczo ugotowałem, jeszcze dochodzi na małym grzaniu, będzie imprezka.