|
No to ptasie wypuściliśmy, do stada. Przez dwie godziny widzieliśmy, że są, teraz już pewnie latają po terenie. Trochę je stado okrzyczało i pogoniło, ale mamy nadzieję że natura będzie dla nich łaskawa. Na razie na przywołania nie przylatują, a w domu przylatywały. Zobaczymy, będziemy jeszcze próbować je przywołać i, w miarę możliwości, dokarmić.
Może ostatnie zdjęcie... a może nie?
__________________
Pozdr./Grzeniu
|