Zjadłem słoik flaków po warszawsku, czyli takich z pulpetami, nawet niezłe w Biedrze są, popiłem Żateckim, a teraz myślę o zrobieniu nalewki kawa z pomarańczą.
Edit: Mam tylko wódkę, to za słaba ta nalewka wyjdzie, bo cukru musi być na bogato, poczekam z tym do jutra, jak dokupię spirytus.

Nie, nastawię dzisiaj i zostawię miejsce na spirytus.