Jakby ktoś chciał wyciskarką wolnoobrotową robić pomidory na zimę, to trzeba pomyśleć o droższym sprzęcie, niż moja za 160 zeta, bo się suka co litr zapycha skórami i pestkami, ale i tak jest spore ułatwienie.
Na trzeźwo całkiem słabo się to robiło, więc burbona z colą polewam.