A normalnie. Postoją sobie w wodzie do rana i im się kapelutki pootwierają
Właściwie to nie miałem zamiaru ich zbierać, ale szły sobie kobitki drogą z kilkoma takimi większymi, to i mnie chętka naszła i zacząłem wypatrywać. Większość tych dużych już była zebrana, to wziąłem też mniejsze...
U mnie na razie

, na drugą sesję Williamsa i Selby'ego pewnie coś odpsyknę