Wbiłem dwa graty w wyznaczone miejsca z biegu, to nie znaczy, że nie wpiszę sobie kilku godzin za to, najeździłem się trochę przy tym, również komunikacją miejską.
Po zaparkowaniu drugiego, było szybkie piwko w drodze do metra, no i jestem.
Teraz drynk na początek, a później napiszę...

Edit:
Na spanie.