U mnie spoko, trochę popadało, ale już przestało. I jest tak ciepło, że w nieogrzewanym przedsionku było dziś zimniej niż na zewnątrz
Rozkoszuje się nieróbstwem, a od jutra powrót do treningów po dwutygodniowej posezonowej przerwie. Teraz będzie all about schudnąć, dwa miesiące będę biegał bez myślenia o tempie, wytrzymałości, a tylko z tym jednym celem treningowym.