Śniadanie było smaczne, pogoda jest idealna. Może jedynie irytuje mnie trochę pomyślunek moich miejskich służb porządkowych - na drzewach jeszcze połowa liści została, a według rozpiski dzisiaj po raz ostatni zabierają odpady zielone. Nic to, można zawsze samemu dostarczyć na wysypisko, będę jechał niedaleko, to wrzucę do bagażnika...
A na razie, czekając aż liście pospadają