Jedna z moich ulubionych tras biegowych doczekała się oświetlenia. Wiadomo jak łatwo, szczególnie zimą, znaleźć czas na ruch kiedy jest jasno. I oczywiście są latarki, tylko że to nie ten sam poziom jasności i bezpieczeństwa, szczególnie kiedy droga nie jest równa albo kiedy miejscami pojawiają się śliskie fragmenty - ich w świetle czołówki nie widać dobrze.
Ponoć oświetlona ma zostać cała ścieżka, łącznie to 6,5 km. Swoją drogą w ostatnich latach infrastruktura dla rowerzystów i spacerowiczy/biegaczy naprawdę mocno się rozwinęła nawet na moich kresach, o większych miastach nie wspominając. Przecież nie tak odległe są czasy, w których takie ścieżki prawie nie istniały, a człowiek się cieszył jeśli krawędź jezdni była w miarę równa i nie trzeba było ryzykować zjeżdżając bliżej środka