Wróciłem właśnie z produkcji ostatnia paróweczka Hrabiego Barry Kenta, ale parówkowym skrytożercom mówimy nie! Więc odgrzałem sobie kawałek kiełbasy i popijam słowacką dziesiątką, dobrze nachmieloną, więc smakuje jak jedenastka.
Takie piwo jest fajne jak się ma wcześnie jechać, bo tylko 4%.