Moja prognoza. Do końca tygodnia (no prawie, a co najmniej do połowy) będzie bez zmian. Na wschodzie później, bo zmiana przyjdzie od zachodu, jak zwykle. A potem... całkiem możliwe, że będzie po zimie, tej zimy (która kalendarzowo jeszcze się nie zaczęła).
U mnie poprzedniej nocy było -6, teraz już tyle dochodzi. W dzień dobiło do -1,3 ale w słońcu białe się topiło. Śniegu dużo nie mam, może 5-7cm, nie jest źle. Łopata zbędna, wystarczy kawałek miotły.
No to po całym

karpackie. Nie bardzo mi podchodzi, kupiłem w ramach testów za 1,99