Ja będę się stresował do końca, bo nie mam za bardzo jak w tym tygodniu sam pojechać, natomiast znajomy wysłał mi zdjęcie jednej, co to jeszcze rośnie, zarezerwował profesjonalnie za pomocą wstążki i obiecał, że przywiezie mi ją kiedy sam będzie odbierał swoją - ale to będzie w piątek i w razie fakapu (np. jeśli komuś też się spodoba i podbierze) będzie już bardzo późno na jakąś alternatywę. Za to fajna jest i jeśli wszystko pyknie, to będzie wiecheć że ho ho, a nawet ho ho ho!