Zakładam, że jak ktoś rozbiera laptopa, co nie zawsze bywa łatwe i oczywiste, to ma zielone pojęcie i zdaje sobie sprawę, że upuszczenie śrubki na mobo pod napięciem oznacza... no właśnie, może oznaczać bardzo wiele. Jeśli tu nic takiego nie zaistniało, to obejrzeć wszystko, czego się tykało, np. złącza, kabelki itp.
Swoją drogą system tych kodów jakiś po*ebany jest, żeby odczytywać mignięcia, potem na odwyrtkę i wrzucać w kalkulator hex. Zaraz, co całkiem możliwe, okaże się, że zasilanie jest oki, a przyczyny kodu błędu trzeba szukać całkiem gdzie indziej. No ale przecież od czegoś są serwisy autoryzowane