Nudne jest takie życie "zawsze ta sama".
Idę zrobić z brazylijki espresso.

Edit: Pierwsza próba mało udana, zmieliłem kawę najdrobniej, no i ekspres miał problemy z przeciśnięciem wody przez nią, a co za tym idzie nie zaparzyła się jak trzeba, ale i tak wyszła smaczna. Odczekam kilka godzin i ponowię próbę z trochę grubiej zmieloną.