Hmm, to bardzo ciekawe podejście, jak ja stwierdzam, że jakaś firma jest be, to nie kupuję kolejnych jej produktów, zamiast wyrzucać już posiadane

Choć potencjalnie rozumiem ideę, dziś każdy się boi że urządzenia mają backdory, wykradają nam dane itd.
To mi z kolei przywodzi na myśl pokrewny temat - rozwoju elektroniki ogólniej. Na naszym podwórku mamy dwie tendencje - światową, tworzenia urządzeń z samymi zarządzalnymi układami chronionymi wszelkim możliwym szyfrowaniem, niemożliwymi do wymiany i lokalną, wymagania, żeby urządzenie dało się jednak czasem naprawić. Na razie szala ciężkości powoli pełza ku nienaprawialności, a mnie ciekawi co będzie za 3, 5, 10 lat...