Piję lekko już wychłodzoną

, zrobiłem dzieciom śniadanie, sam zjadłem, puściłem bajkę a sam zabrałem się za książkę i zapomniałem że stoi zaparzona.
Niby coś tam zawsze sobie poczytuję, ale już dawno nie miałem tak, żeby na dłuższą chwilę wsiąknąć w lekturę, dzisiejsza pogoda jakoś pomogła. Mówcie co chcecie, i ja muszę się bardziej odkleić od smartfona

Dziś pierdzielę urządzenia elektroniczne, odmeldowuję się i idę czytać