Podejrzewałem, że można się tam spodziewać takiego widowiska (choć jak patrzę na live scoring to widzę, że Wakelin wyrównał, a kiedy potencjalnie słabszy zawodnik daje z siebie wszystko to nieraz potrafi się zrobić ciekawie). Para z drugiego stołu to teoretycznie gwarancja emocji i trzeba przyznać, że jest całkiem w porządku, choć żaden z zawodników na wyżyny się jeszcze nie wzniósł. Ale w ostatnim frejmie Higgins wbił pewne 48 punktów na czarnej dopóki nie zatrzymał się na lekko pechowym rozbiciu czerwonych, to już było ciekawe, Ding też co chwila pokazuje coś ciekawego, te spotkanie może się jeszcze rozkręcić. Jakby co, to zapraszam, fotel stoi na swoim miejscu, piwo też można po omacku znaleźć w kuchni