U ciebie klimat już bardziej kontynentalny, więc te zimy u ciebie i chłodniejsze i dłuższe. Zatem i wiosna jest później. Widziałeś u jujka w ogródku kwitnące narcyzy, gdy u nas jeszcze zima w najlepsze?
Ostatnie ekscesy temperaturowe, to chwilowe podmuchy znad Sahary, to zaraz minie. Równie zdarza się, że zawisa zimny rosyjski wyż i nie ma ochoty się ruszyć. Teraz jest okres, że jeszcze może być różnie. Pamiętam lata, że ostre przymrozki trafiły się jeszcze w okolicach 5-10 maja, gdzie pomarzło wszystko, co mogło. Dawno temu ustalono, że ryzyko przymrozków mija w połowie maja, teraz ludzie startują wcześniej, ale mają świadomość ryzyka, no ale kto nie ryzykuje, ten nie jedzie.
Wiesz, ja o tych zjawiskach gadałem z meteorologami z katedry meteorologii (akurat dużo wcześniej ci sami mnie uczyli) już pod koniec lat 90-tych. Uspokajali, że nic się nie dzieje, to wszystko mieści się w szerokim zakresie i jest normalne. Stwierdziłem, że ten zakres musi rzeczywiście być bardzo szeroki

Ciekawe, czy dalej obstają przy swoim, bo ja myślę, że fakt zmian klimatycznych trzeba przyjąć do wiadomości.