Jak można się było spodziewać, Allen solidnie, Higgins w lekkiej defensywie. Szkot daleki od idealnej formy, natomiast to jedna z jego umiejętności - nieprzegrywanie seriami nawet w gorszych momentach. W końcu to przestanie wystarczać, NIN* robi swoje, ale żeby z taką grą stawiać w miarę skuteczny opór Allenowi to już jest coś
:mięta,bojutrobiegnęipiwobędziedopieropozawodach:
*John nie ma PESELA, bo nie jest Polakiem