"Chłopie, nie wiem, jakim ojcem byłeś ostatnie 18 lat, ale wygląda na to że zaj**tym, skoro Twoje dziecko po kilku miesiącach na studiach jeszcze chce się w weekend spotykać z Tobą a nie swoimi znajomymi

Pamiętam, że po wyjeździe na studia pojechałem do domu na pierwszy weekend, potem drugi, a następnie chyba jakoś tak na 11 listopada

"
No trudno powiedzieć jaki byłem , chyba wyrozumiały a co do studentki to trudno, aż tak wyczuć czy chce się spotykać. No ale była też siła wyższa.
A przy okazji pochodziłem trochę po dziurach krakowskich i trafiłem na takie coś