Z dolną częścią drabiny, do którego podróżowałem od górnej części w tempie szybszym niż najczęściej się to robi. A wszystko dlatego, że chciałem sobie pojeść czereśni.
Pierwszą dobę byłem na lekach, teraz też jestem, ale już tylko na diklofenaku i doraźnie paracetamolu w niewielkich dawkach. W każdym razie już mogę myśleć, a że pozwolili ostrożnie się przemieszczać, to dotarłem do kompa na pół godzinki. Nie ma tego złego, bywało gorzej i też chwalili
Na wieczór