Cytat:
Napisany przez siwymariusz
Raz w roku jadę z Zabrza do Niwki pod pomnik Joachima Halupczoka ( pod jezioro Turawskie ) ale zawsze wracam inną trasą to od 168 do 207 km robiłem oczywiście jak na swój wiek to już żaden ze mnie kolarz  Mam bardzo duże problemy z kolanami w jednym wcale łąkotek w drugim jedna. Ale ortopeda kazał mi kręcić na kole tylko nie wysiłkowo , tak na miękkich przełożeniach.
|
Znam te tereny, zdarzało mi się nocować w Dębskiej Kuźni, rzut kamieniem
Masz dobrze, że Twój doktor należy do tych normalnych, którzy nie mówią przy najmniejszej kontuzji: "nie chodzić, nie ruszać się, nie oddychać", tylko zalecają aktywność. Generalnie niewiele jest problemów zdrowotnych, które wykluczają rozsądnie pojmowany sport.
Szerzej - szkoda, że do uprawiania sportu jesteśmy zniechęcani od szkoły podstawowej. Nie pokazuje się nam różnych dyscyplin (każdy ma inne preferencje i predyspozycje), a np. bieganie raz w roku polega na zajechaniu się bez przygotowania bez reszty na kilometr, co może co najwyżej do takiej aktywności totalnie zniechęcić. I potem jest wielkie zdziwienie, że jak ktoś sam nie odkryje przyjemności i korzyści z prawidłowo uprawianego sportu, to gnije na kanapie i ma cukrzyce na spółkę z chorobą wieńcową w wieku 40 lat...