Znacie gówniarę z paletką osobiście, że jesteście z nią po imieniu?
Właśnie godzinę temu wróciłem po tym jak wyjszłem do roboty drugiego lipca o świcie.
Właściciel obiektu powiedział do kierownika, jak już mieliśmy odjechać, że on nie wie jak ja to zrobiłem (65 godzin), kierownik na to nonszalancko - kwestia wprawy.

Sam odjechał po 23. na bazę, do domu pewnie niedawno dotarł, a o 8. rano musi już być na lokacji.
Ja mam jutro (dzisiaj) wolne jeśli chodzi o pracę, mogę spać do południa.