No - Coros długo udawał, że nie widzi moich przerw w bieganiu związanych z wypadkiem, a potem przeziębieniem, ale dziś już zaktualizował dane - z predykcji 3:08h na maraton teraz jest 3:22

Za to luźną dyszkę pobiegłem w dużym komforcie, 5:44 min/km, niby tempo żadne, ale po powrocie po raz pierwszy od dłuższego czasu czułem, że tętno nie miało tendencji do skakania, nic mnie nie boli, a gdybym chciał to mógłbym tak biec i biec
Zdążyłem na finał kobiet w rzucie oszczepem, szkoda Andrejczyk, ale i tak bywa. Jestem coraz bardziej przekonany, że w sporcie dzisiaj trzeba niestety inwestować coraz więcej w całe zespoły, w tym w psychologów, których rolę można docenić choćby oglądając karierę Igi Świątek. U nas niestety zbyt wiele dużych talentów nie zdobywa tyle, ile by mogło tylko dlatego, że przegrywa mentalnie z zawodnikami posiadającymi lepsze zaplecze nie tylko techniczne (bo tu już pojawia się coraz większe zrozumienie, że bez tego ani rusz), ale i osobowe.
A ja do kolacji elektrolity i

0,0