Jeszcze zapłaczemy na myśl o upałach, jak nam dupy zmarzną. Na razie ma być bardzo ciepło.
Przedwczoraj był mały koszmarek, w Twierdzy Modlin nie dało się wytrzymać, pewnikiem przez wilgotność od wielkiej wody.
Pomimo upału, ci co chodzili łowić ryby o 4. rano, przynosili niezłe potwory, nie wiem, czy kiedyś widziałem leszcza trochę ponad 3 kilogramy. W przypadku tej ryby, to plus, bo ości są duże, a jest ich chyba w leszczu około miliarda, więc łatwo jeść.