Cola (a jakże - zero

), bo tylko to miałem na szybko pod ręką do schłodzenia w zamrażarce.

piłem w pracy, żeby był hat trick to jeszcze wieczorem trzeba będzie

w lodówce odnaleźć
Ciekawy dzień swoją drogą, to najcieplejszy 3 września od 63 lat (a możliwe że od początku pomiarów), ale jednocześnie i tak czuję w powietrzu zapach palonych liści (co to ich się nie powinno teraz palić, ale najwyraźniej komuś to za bardzo nie przeszkadza

)