Jutro muszę nastawić nalewkę z aronii i zobaczyć jak dojrzałe węgierki sprzedają, dwa dni temu były prawie niedojrzałe, a na nalewkę muszą być bardzo dojrzałe jak dla mnie, wtedy fajny i smaczny kisielek się robi.
Kurva, jak można sprzedawać coś takiego jak ten Heineken, od lat tego nie kupowałem, bo wiedziałem, że jest podłe, ale teraz, to jest straszne!