Za tydzień mam zawody, robię wszystko żeby się do tego czasu nie rozchorować. Trzeba uważać, pogoda jest jaka jest, a dookoła co druga osoba podejrzanie pokasłuje. Trzymam ich na dystans
Wczoraj z Hedżhogusem i jeszcze jednym brodatym typem (bardziej nawet brodatym ode mnie) pochłonęliśmy pewne ilości

Ostatnio nie mogę wypić więcej niż dwóch naraz, bo mi zwyczajnie nie smakuje, ale że wczoraj nanieśliśmy towaru nieco lepszego sortu, to i skonsumowaliśmy trochę więcej
Za robotę się nie biorę, bo jak nie muszę w niedzielę, to się nie wychylam, za to zaraz jadę do rodziny bo mnie wyciągają... No to

przed jazdą