U mnie
Zimno, 8,7 stopnia, a jeszcze siedem dni muszę wytrzymać w zdrowiu do zawodów. Teraz jest najgorszy okres, bo jeśli już się rozchoruję, to nie wydobrzeję do niedzieli (może z infekcji bym wylazł, ale byłbym osłabiony). Oby do środy, w środę ma już być znowu ciepło