|
Za tym też nie utrafisz.
Jeszcze trochę ponad dekadę temu smartfony nie dotarły do optymalnego kształtu (nawet do końca nie wiadomo, jaki mógłby on być), poza tym rozwój technologii był szybki, więc nowy nawet niezbyt drogi telefon wyglądał dużo bardziej nowocześnie i działał dużo bardziej sprawnie niż 3-letni, może i 2-letni flagowiec.
Od kilku lat nowe modele na zmianę a to są z zaokrąglonymi brzegami, a to z kanciastymi, zmieniają się jakieś drobne szczegóły typu kształt i wielkość wyspy aparatów, ale ani wielkość, ani jakoś dramatycznie wydajność.
W 2021 roku kupiłem córkom telefony za ok. 500 zł, myśląc że na jakiś rok, może dwa im starczą a później wymienię im na bardziej wydajne. Obie używają ich do dzisiaj, okazało się że te aplikacje których namiętnie używają plus YouTube nie wymagają żadnych nieprzebranych mocy procesorowych ani przestrzeni w RAM, a że czyhałem żeby wyrwać w promocji modele nieco lepsze, z w miarę pojemnymi bateriami, to i ogniwa póki co dają radę - choć pewnie to one w końcu będą przyczyną wymiany na kolejne modele.
Szukając modelu trwałego można by myśleć o "pancerniakach" z IP67 i aku 7-10 tys. mAh, ale dla mnie to przerost formy nad treścią - trwałość rzeczywiście super ale nie ta wydajność i nie ta poręczność, wolę jeśli będzie trzeba co 2 lata wymienić telefon na niedrogi w granicach 1000 zł (bo nic mnie nie przekona przy dzisiejszych cenach i parametrach, że coś droższego jest mi potrzebne). Wolałbym ze względu na generowanie elektrośmieci wymieniać co 5 lat, no ale na podejście producentów do trwałości nic nie poradzę.
|