Wypiłem jedno

z Hedżhogusem do meczu Murphy'ego z Robertsonem. Teraz już tylko

przed pracą. Za to jesteśmy umówieni na sobotę na drugi (wieczorny) półfinał - Trump/Ding vs Brecel/Wilson (każda z możliwych konfiguracji może być ciekawa).
Zaraz również może być bardzo interesujące spotkanie. Dla odmiany wskakuję na orbitrek, będę sobie kręcił i oglądał do 21:30, potem już tylko zerkał na telefonie...