Odczyt ze stacji IMGW dotyczy miejsca w którym jest pomiar, zresztą jak każdy (a tam raczej mają czym mierzyć), a paręset m dalej może być co innego. By one były wiarygodne i porównywalne, warunki pomiaru są ustandaryzowane - m.in. budka na wys 2m o ścisłych wymiarach, odbijająca światło, zapewniająca przewiew, z dala od potencjalnych źródeł zakłócenia pomiaru, odczyty o tych samych h itd. itp.
Ludzka odczuwalność temperatury jest bardzo myląca - ot trochę wiaterku i termometr nie drgnie, a ty subiektywnie odczujesz że jest zimniej, w słoneczku na odwrót.
Kiedyś boksowałem się ze swoją stacją. Niestety termometr wzorcowy mierzy inaczej niż elektroniczny. Może jakby mieć pełnię kontroli typu punkt 'zero' plus nachylenie krzywej, albo chociaż drugi punkt zakresu pomiaru, to można by zbliżyć się do obiektywnego wyniku pomiaru. A to się rozjeżdża znacząco. No ale normalnym ludziom to niepotrzebne, ba nawet nie opanowaliby tej procedury i jechali na domyślnych. Bo i po co? A później licytacje czyj pokazał najwięcej
Dobra, kończę kasztelana

i czas na