Teść przywiózł z Czech zacną ilość zacnych ichnich wyrobów piwowarskich, które nie tak za długo konsumowane będą.
Tymczasem mi udało się dziś po raz pierwszy wskoczyć do 10% najlepszych finiszerów (tak się dzisiaj mówi, nawet przeglądarka mi tego nie podkreśliła

), co przy próbie ponad 600 zawodników można by ostrożnie uznać za wynik całkiem niezły...